Coraz więcej wiernych gromadzi się na comiesięcznej modlitwie uwielbieniowej w kościele salwatoriańskim pw. NMP Królowej Polski w Bielsku -Białej. Na Wieczory Uwielbienia przyjeżdżają spragnieni tych przeżyć, z coraz dalszych miejsc diecezji bielsko-żywieckiej.

Tak było też 10 maja 2024r. Nie wszyscy zmieścili się w świątyni. Część wiernych modliła się na zewnątrz.  Uroczysta liturgia rozpoczęła się Eucharystią, której przewodniczył ks. Paweł Krężołek. Przy ołtarzu stanęli również ks. Dominik Chmielewski, ks. Ireneusz Pelka, ks. Henryk Łodziana , ks. Adam Lehmann, ks. Józef Walusiak, diakon Damian Kokocha, oraz bracia salwatorianie przeżywający Dzień Skupienia w tej wspólnocie.
Witając serdecznie zebranych ks. Paweł dodał; „Witam również i tych którzy do nas nie mogli dotrzeć z różnych powodów i oglądają nas dzięki transmisji online. Ogarniamy was też naszą modlitwą, a w komentarzach wpisujcie swoje intencje, które dzisiaj Panu Bogu przez ręce jego Matki będziemy powierzać.
W sposób szczególny pragnę powitać naszego gościa ks. Dominika Chmielewskiego - salezjanina, rekolekcjonistę, założyciela Ruchu Wojownicy Maryi. Chciejmy otoczyć Go swoją modlitwą, aby Pan Bóg posłał mu swojego Ducha na to wszystko czym będzie się dzisiaj z nami dzielił podczas kazania i świadectwa. Modlimy się na tej Mszy Św. m.in. w intencji wszystkich ofiarodawców na zakup nowej monstrancji jako wotum wdzięczności za Bielskie Wieczory Uwielbienia u Salwatorianów.
Kazanie wygłosił ks. Dominik Chmielewski SDB.
„Wielką radością jest dla mnie być tutaj, u naszych braci salwatorianów, w parafii NMP Królowej Polski – rozpoczął swe wystąpienie - Chcemy, aby Polska była szczególnym królestwem Bożym i szczególnym królestwem Maryi. Chcemy świecić Jezusem Chrystusem, aby On nie wstydził się nas, że jesteśmy uczniami, Jego tylko z nazwy. Chcemy tego wieczoru skupić się nad istotą UWIELBIENIA. Jest to bardzo ważne ponieważ uwielbienie jest szczytem naszej relacji z Bogiem. To uwielbienie ma stać się istotą naszego życia chrześcijańskiego.”
I dalej wyjaśnił zebranym na czym polegało uwielbienie w Starym Testamencie, które uzewnętrzniało się tańcem, śpiewem i grą na instrumentach muzycznych, a jak bardzo się zmieniło w czasach Jezusa Chrystusa. Szczytem uwielbienia nowotestamentowego jest Eucharystia oraz Maryja, którą Kościół przyjmuje jako wzór Uwielbienia Boga. Ona w sposób doskonały uczy nas czym jest uwielbienie Boga w Duchu i Prawdzie – zaakcentował.

Kościół w Katechizmie swoim o uwielbieniu mówi tak: uwielbienie jest tą formą modlitwy, w której człowiek najbardziej bezpośrednio wyznaje, że Bóg jest Bogiem. Wysławia Go dla Niego samego. Oddaje mu chwałę nie ze względu na to co czyni, ale dlatego, że On jest. Uwielbienie utrwala formy modlitwy w ciszy, które kierujemy do Tego, który jest źródłem i celem.

Pierwsza rzecz, która w uwielbieniu jest bardzo ważna to to, że uwielbiamy Boga nie za coś, ale dlatego, że On jest. Oznacza to całkowite zaufanie do tego kim On jest dla mnie, i kim ja jestem dla Niego. Nie dziękujemy, nie przepraszamy, nie prosimy, ale stajemy przed Nim i uwielbiamy Go, że jest i to jaki jest, dla mnie. Jeśli żyję uwielbieniem, to żyję w całkowitym posłuszeństwie woli Bożej. Jezus nauczył się posłuszeństwa poprzez to co wycierpiał.

Doskonałym wzorem uwielbienia jest Maryja – podkreślił kaznodzieja – ponieważ Ona od początku swojego życia do końca współcierpiała ze swoim Synem, nikt tak nie cierpiał jak Ona. Wielbiła wolę Boga w całkowitym posłuszeństwie, w sposób doskonały.

Czy my mamy iść inną drogą? W naszym życiu ma to być śmierć bez grzechu, ukrzyżowane życie, złożenie siebie w ofierze Bogu. To jest istotą uwielbienia – zakończył duchowny.

Po Mszy św, w drugiej części swego wystąpienia ks. Dominik Chmielewski kontynuował ważne tematy związane, z duchowością uwielbienia, istotą życia chrześcijańskiego. Przytaczając liczne przekłady i w sposób barwny wyjaśnił, że należy spojrzeć na uwielbienie w kontekście ofiary, bo to jest jego istotą .Spełnienie woli Bożej nie jest łatwe. Łączy się z posłuszeństwem, krzyżowaniem swojego życia, zaparciem samego siebie ,niesieniem swojego krzyża za Jezusem, nie naśladując wzorów z tego świata, przemienianie się przez odnawianie swojego umysłu, stałe rozważanie Słowa Bożego.

Przedstawił też swoje świadectwo co Matka Boża robi dzisiaj na świecie w życiu ludzi, Wojowników Maryi. Jest to fenomen na skalę światową, bo nic tak skutecznie nie przemienia serc mężczyzn, aby wrócili do różańca, do adoracji Najświętszego Sakramentu, do codziennej modlitwy, do rzucenia swoich nałogów, zostawienia swoich kochanek, odbudowania swoich małżeństw, swoich rodzin, zadbania o swoje dzieci jak Bóg. Stawiają Go Wojownicy Maryi ponad wszystko i ponad wszystkich. W samej Polsce jest ich ok. 10 tys. Są w ponad 20 krajach na wszystkich kontynentach.
To wszystko nastąpiło wciągu ostatnich 7 lat. Po ludzku to niemożliwe, żaden człowiek nie jest w stanie tego zrobić. To jest dzieło Matki Bożej, od początku do końca. Chwała Maryi za to co czyni w męskich sercach !

To zawołanie poparł ks. Dominik historią swojego życia. Opowiedział zebranym o przemianie swoich wartości po pobycie w Medziugorie. Pod wpływem Matki Boskiej stał się innym człowiekiem. Jego plany życiowe uległy wtedy zmianie. Został całkowicie przebudzony duchowo. Modlitwa prosząca o spotkanie z Maryją była początkiem powstania przyszłego Ruchu Wojownicy Maryi.

Kończąc swe wystąpienie polecił: „Niech Maryja poprowadzi nas w dalszej części modlitwy,niech Jej Syn zagości w naszych sercach, niech dzieją się różne znaki i cuda,a zespół muzyczny poprowadzi nas wspaniałymi pieśniami i modlitwą pełnej chwały do uwielbienia, aby otworzyły się nasze serca na to, co Bóg nam przygotował.

Za swoje budujące świadectwo został uhonorowany przygotowanym prezentem przez współorganizatorów modlitwy przedstawicieli „Młodej 9”.

Po tak poruszającej wypowiedzi była możliwość uwielbienia Boga w Przenajświętszym Sakramencie. Przy ściemnionych światłach, okadzanej nowej monstrancji z Ciałem Bożym,
wielbiących słowach pieśni wykonanych przez zespół Projekt Fausystem, wierni trwali na modlitwie do późnych godzin nocnych. Modlitwa ta kończyła się indywidualnym błogosławieństwem.

Była też okazja do podziękowań. Ks. Paweł zaznaczył: Nie byłoby tego WU gdyby nie pomoc wielu ludzi. Dlatego dziękuję wszystkim, którzy to dzieło tworzą: moim współbraciom, którzy posługują przy ołtarzu, w konfesjonale. Dziękuję grupie „Młoda 9”, zespołowi Projekt Fausystem za piękny śpiew, modlitwę, Wojciechowi Kościelniakowi za nagłośnienie kościoła, a także realizację transmisji online, Dariuszowi Krzeszowskiemu za oświetlenie kościoła podczas adoracji w czasie WU, panu organiście, służbie liturgicznej, braciom i siostrom zakonnym i wszystkim pomagającym. Pragnę z tego miejsca podziękować Prezydentowi Miasta B-B panu Jarosławowi Klimaszewskiemu za wszelką pomoc jaką otrzymujemy od niego jako salwatorianie, a także w czasie organizacji tego WU, a przede wszystkim za zaangażowanie Straży Miejskiej i Policji w celu zapewnienia porządku i bezpieczeństwa na ulicach sąsiadujących z naszą parafią z uwagi na bardzo dużą ilość samochodów, którymi dotarli tutaj uczestnicy z odległych miejscowości. Dziękuję również sporej grupie Wojowników Maryi za obecność na tym WU. Ruch ten – trzeba to podkreślić, jest fenomenem w skali kościoła i na całym świecie. A przede wszystkim wielką wartością jest wasze zaangażowanie w życiu rodzinnym, w kościele. Może i w naszej parafii taka grupa kiedyś powstanie.


Kolejny XIX BWU u Salwatorianów odbędzie się w piątek 7 czerwca br. Tak jak na poprzednich WU również ten będzie służył konkretną pomocą dla potrzebującym w cierpieniu, Tym razem chcemy wesprzeć Piotra zmagającego się z chorobą nowotworową (jego historia jest na stronie parafii NMP KP).

Już teraz dziękuję za ofiary składane przy wyjściu z kościoła. Dostępne są też tam dziesiątkowe różańce na rękę wykonane przez grupę „Młoda 9”. Dochód z ich sprzedaży przeznaczony jest na leczenie Piotra.

O swych przeżyciach po modlitwie podczas XVIII BWU u S wypowiedzieli się:

Rafał z Ustronia Śl.:

Każda Msza Święta jest Uwielbieniem. Centralnym punktem Eucharystii jest ołtarz, na którym składamy nasze boleści, zranienia. Oddajemy je Panu. Pan je przyjmie i z pewnością zaradzi, pomoże. Tylko musimy Mu ufać! Już od roku wybierałem się na Mszę Świętą Uwielbieniową do Królowej Polski u Salwatorianów w Bielsku Białej. Wreszcie dotarłem! Bardzo się cieszę! Byliśmy w trójkę. Modliliśmy się, śpiewaliśmy. Otrzymaliśmy indywidualne Błogosławieństwo Najświętszym Sakramentem. Doczekaliśmy się. Do błogosławieństwa było około 2200 wiernych! Czas oczekiwania na błogosławieństwo minął tak szybko i niepostrzeżenie jak księdzu Dominikowi Chmielewskiemu pod niebieskim krzyżem w Medziugorie. Pięć minut przed północą po końcowym, ogólnym Błogosławieństwie Najświętszym Sakramentem pojechaliśmy do domu. Dziękujemy!

Sławomir - członek Ruchu Wojownicy Maryi z Żor - Dla mnie zawsze jest to przeżycie niesamowite, głęboko zapadające w serce szczególnie dla tych którzy chcą tu być, z nieprzymuszonej woli, chcą przyjść do kościoła gdzie modlimy się w kwestiach, które potrzebujemy np. o uzdrowienie, o potrzeby materialne. Jest tu miejsce dla każdego. Wiadomości o WU na plakacie rozchodzą się jak lawina, więc trudno to przeoczyć i była okazja na spotkanie z założycielem naszego Ruchu WM w Bielsku i z tego skorzystałem . Zaraz po tym wieczorze, jutro jedziemy do Warszawy gdzie mamy spotkanie rodzinne, każdy indywidualnie jedzie ze swoją rodziną.

Jadwiga i Łukasz z Mazańcowic - Przeżywamy każdy Wieczór Uwielbienia bardzo mocno jako przeżycie duchowe. Wyjątkowo wybrzmiała kwestia dobrego zrozumienia i przyjęcia dla siebie uwielbienia naszego Pana. Ks. Dominik bardzo wyraźnie tę kwestię omówił. Jego osobiste świadectwo też było dla nas bardzo przejmujące. Najważniejszą dla nas była ostatnia część WU – adoracja z indywidualnym błogosławieństwem, co dla nas jako małżeństwa, było niezwykłe. Tutaj jesteśmy pierwszy raz na takim spotkaniu i postaramy się dotrzeć na następne, może uda się przybyć razem z dziećmi, czego bardzo pragniemy.

Mariusz ze Skoczowa - Na długo zapamiętam ten dzisiejszy WU u Salwatorianów, bo długo czekałem, aby być na spotkaniu z ks. Dominikiem, od dawna szukałem takiej możliwości i tak udało się trafić na niego w nieodległym Bielsku. To co tutaj dzisiaj przeżyłem będę długo pamiętał, bo utkwiło mi to głęboko w sercu. Nie jest to coś z czym obnoszę się na co dzień, żeby inni to widzieli, ale to odczucie choć delikatne to jednoznacznie kierujące mnie do Boga. Nie do zapomnienia jest też ta atmosfera i rozmodleni ludzie wokół, to niezwykła sytuacja. Postaram się te moje przeżycia przekazać moim najbliższym, żonie dzieciom.

Małgosia i Martyna z Żywca – Jeżeli ktoś szuka spokoju i pokoju ducha to tutaj na WU było to najlepsze miejsce. Trzeba tu przyjść i to poczuć, bo inaczej tego nie poznamy. Wiary nie da się wytłumaczyć ale trzeba to poczuć samemu i osobiście doświadczyć obecność Ducha Św. Na to nie ma słów. I staram się zawsze zaprosić na kolejne spotkanie szczególnie młodzież, która dzisiaj jest mocno zagubiona z przyczyn, które wyraźnie dziś opisywał ks. Dominik. Patrząc na to co dzieje się w radiu, telewizji, internecie, różnych mediach społecznościowych trzeba zachęcać młodych ,.aby tutaj przybywali. Jeżeli jesteście zranieni, pogubieni, szukający celu życia to zapraszamy na BWU u S. do kościoła na takie świadectwa ,jakie usłyszeliśmy. Tylko takie świadectwa, naszej wiary, naszych doświadczeń można przekazywać innym. Martyna dodała, że takiego spokoju w sercu jak dzisiaj, dotąd wcześniej nie poczułam. Doznałam takiego objawienia, że to do czego wcześniej dążyłam, okazało się próżne, a teraz nabrało innych wartości, będę kierować się innymi wartościami. I to wszystko po dzisiejszych przeżyciach, które zmieniły moje myślenie. Mogę jeszcze tylko powiedzieć Chwalmy Pana, Alleluja. Dzisiejsze spotkanie jest już naszym kolejnym, a na następne też planujemy dojechać. Informacja o BWU u S krąży w naszych grupach znajomych, przyjaciół i już będziemy wysyłać o nowym WU, więc nie powinniśmy tego przeoczyć szczególnie przez ludzi wiary oraz członków Kościoła. Dobrze że istnieją media społecznościowe i chcemy wykorzystywać je w dobrym celu z dobrym przeznaczeniem i nie wstydźmy się tego.

Więcej zdjęć można zobaczyć TUTAJ

Tekst i fotografie: Urszula i Andrzej Omylińscy
































Podziel się artykułem:
FaceBook  Twitter