W bielskiej katedrze 28 marca br. kapłani naszej diecezji bielsko- żywieckiej uczestniczyli w Mszy świętej Krzyżma, w której odnowili przyrzeczenia złożone podczas święceń.

W Mszy świętej Krzyżma przewodniczył ks. biskup ordynariusz naszej diecezji bielsko – żywieckiej Roman Pindel wraz ks. biskupem Piotrem Gregerem.

Zwracając się do zebranych ks. biskup Roman powiedział:

„Uczestniczymy w Eucharystii z wielu względów wyjątkowej, kończącej okres Wielkiego Postu, kiedy poświęca się oleje używane w ciągu roku w różnych okolicznościach, w której uczestniczy wraz z bpem diecezjalnym prezbiterium i gdy odnawiają swoje przyrzeczenia ze święceń. Jaka jest więc kolekta z Mszy krzyżma? Powinni odzwierciedlać charakter dnia i wspomnienia wydarzenia zbawczego. Tak też jest. Po chwili milczenia po „Módlmy się”, biskup zwraca się do Boga Ojca: „Boże, Ty namaściłeś Twojego Syna Duchem Świętym i ustanowiłeś Go Chrystusem i Panem, a nam dałeś udział w Jego godności, * spraw, abyśmy w świecie byli świadkami odkupienia. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa Twojego Syna, który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, Bóg, przez wszystkie wieki wieków. Jest w kolekcie wspomnienie wydarzenia kluczowego w dla całych dziejów zbawienia, gdy w czasie chrztu w Jordanie Jezus został namaszczony Duchem Świętym. Dlatego może być nazywany Namaszczonym, Mesjaszem, Chrystusem. Wtedy Ojciec z nieba ogłaszał: „Ten jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie”Mamy być świadkami odkupienia nie w jakimś sądzie ani wobec sędziego, ławy przysięgłych, ale w świecie. W tym, w którym żyjemy, nasz aktualny świat, który jest zawsze trudny, zdaje nam się, że coraz bardziej, przynajmniej w perspektywie kilku, kilkunastu lat. Jednak w perspektywie 2000 lat, od odkupienia, już nie jest tak wyjątkowo trudny. Zresztą, słowo kosmos, a więc świat, w Ewangelii Jana przyjmuje znaczenie pejoratywne, zły, daleki od Bożych zamiarów, a nawet nie rozumiejący ich, przeciwny głosicielom odkupienia przez Jezusa Chrystusa, a szczególnie w dniach, gdy przez przywódców żydowskich rzymian, występował przewrotnie i niesprawiedliwie aż do śmierci przeciw Jezusowi. Dziś i jutro, i pojutrze będziemy świadkami odkupienia przez czytane słowo o Męce, Śmierci i Zmartwychwstaniu Jezusa, Pana i Mesjasza. Będziemy słuchać, by umacniać się do dawania świadectwa o odkupieniu nas samych i całego świata. Świadczyć będziemy wpierw słowem homilii, jaki jest sens wydarzeń przedstawianych w Piśmie. Umocnieni świadectwem o Zmartwychwstaniu, znaku skutecznego odkupienia, tym bardziej stajemy się świadkami odkupienia, wzywając przede wszystkim do nawrócenia i wiary, w Jezusa Odkupiciela, Mesjasza i Pana.”

Podczas liturgii Krzyżma w katedrze ks. biskup Roman uroczyście poświęcił oleje chorych, katechumenów i krzyżma.

Na koniec liturgii za słowa skierowane do kapłanów, podziękował ks. biskupowi Romanowi kustosz sanktuarium Matki Bożej Pocieszenia w Kętach, ks. Zbigniew Jurasz, a ks. Stanisław Morawa kustosz sanktuarium św. J. Bilczewskiego w Wilamowicach złożył ks. biskupowi Piotrowi Gregerowi życzenia z okazji sześćdziesiątych urodzin.

Czternastu księży, przeżywających jubileusz 50 i 25 lat kapłaństwa odebrało od ks. biskupa Romana pamiątkowe tuby z życzeniami.

Wielki Czwartek -Mandatum

W dniu 28 marca kwietnia br. ks. biskup Piotr Greger koncelebrował Liturgię Wieczerzy Pańskiej wraz kapłanami katedralnymi na czele z ks. proboszczem katedry- Antonim Młoczkiem.

W wygłoszonym słowie Bożym ks. biskup Piotr powiedział:

„Wieczór Wielkiego Czwartku każdego roku budzi niepowtarzalne uczucia, ma swoją specyfikę, niezwykły klimat. To czas Ostatniej Wieczerzy poprzedzającej noc Jezusowego wydania i godzinę Jego przejścia z tego świata do Ojca. W ten wieczór Chrystus ustanowił Eucharystię, sakramentalne kapłaństwo i ogłosił nowe przykazanie miłości. Prowadzeni drogami wiary jesteśmy dziś w bielskim kościele katedralnym, aby nie tylko wspominać, ale nade wszystko uczestniczyć w wydarzeniach wielkoczwartkowych. W atmosferę, a także treść przesłania dzisiejszego wieczoru wprowadza nas fragment Ewangelii św. Jana. Pierwsze wiersze trzynastego rozdziału tej narracji wspominają o tym, co się wydarzyło podczas Ostatniej Wieczerzy. W jerozolimskim Wieczerniku Jezus obmywa nogi człowieka. Przyjmuje i pełni posługę niewolnika, aby człowiek stał się godny zasiąść do stołu i mógł cieszyć się obecnością Boga oraz darem wspólnoty z drugim człowiekiem. Trzeba pozwolić Bogu, żeby mi usłużył. Jezusowa katecheza na temat służebności Boga, nie bez powodu, jest wypowiadana w kontekście sprawowania Eucharystii. Każda Msza święta to właśnie taki czas, kiedy Bóg nam usługuje. Może się nam wydawać, że robimy Panu Bogu łaskę przychodząc do świątyni na określoną godzinę, albo że pożytecznie i sensownie spędzamy czas oddając go Bogu; może to być traktowane jako znak naszej służby wobec Niego. Tymczasem uczestnicząc w liturgii eucharystycznej mamy mieć świadomość, że jeśli ktoś tu służy, to z pewnością nie ja, ale Bóg; i jeśli ktoś coś tu zyskuje, to właśnie ja. Trzeba pozwolić Bogu, żeby nam usłużył – na tym polega dojrzałość w wierze; mierzy się ją tym czy chcemy, i co potrafimy przyjąć od Boga. Naszym problemem jest czasem to, że mamy nieco wykrzywiony obraz Boga. Wydaje się nam, że Bóg stale czegoś od nas wymaga i nieustannie żąda, a takie odniesienie mocno nas krępuje i paraliżuje. Widzimy w Bogu kogoś, kto ciągle czegoś zakazuje, zabrania, wciąż w czymś ogranicza, nawet do tego stopnia, że jak się człowiekowi w życiu zaczyna układać, to się boi, że Bóg mu to zabierze. To jest zdeformowany, zafałszowany obraz, to nie jest prawdziwe oblicze Boga! Ewangelia objawia Go jako Tego, który służy aż do końca. Jeśli tego nie odkryjemy, zawsze będziemy mieli problem. Nie jest to wyłącznie kwestia wiedzy, ale trzeba bardzo osobiście doświadczyć tego, że Bóg mi służy i że spotkanie z Nim zawsze przynosi człowiekowi korzyść. Chrześcijaństwo to nie ideologia ani żaden światopogląd; nie bierze swojego początku z teorii, ale z faktu. Chrześcijaństwo to religia permanentnej obecności Boga, który przechodzi; chrześcijaństwo to religia przepełniona napełniona duchem Jezusowej paschy. To czerpanie z Boga, który wyprowadza ludzkość ze śmierci do życia. Pan pociągnie za sobą tych, którzy będą czuwać. W niewoli egipskiej nie wszyscy Izraelici poszli za Mojżeszem, wielu nie było przygotowanych do uciążliwej drogi; już im nie zależało. Pozostali w Egipcie, by przywykli do niewoli. Interesowały ich tylko wygoda i święty spokój. Mimo, że byli Izraelitami, ich serca stały się egipskie. Jeśli i my damy się przekonać do wystarczalności tego świata i zgubimy poczucie oczekiwania na świat Bożej łaski, to znaczy, że daleko nam jeszcze do naśladowania Jezusa, który nie przyszedł, aby Mu służono, lecz żeby służyć i dać swoje życie jako okup za wielu (Mk 10, 45). Naśladowanie Jezusa jest zadaniem trudnym, wymagającym poświęcenia, ale – z całą pewnością – zadaniem możliwym”.

Trochę przypomnienia o liturgii Wielkiego Czwartku.

Podczas mszy w trakcie hymnu Chwała na wysokości biją wszystkie dzwony w świątyni. Po zakończeniu śpiewu dzwony i organy milkną (mogą być jednak nadal używane dla podtrzymania śpiewu). Dzwonki aż do rozpoczęcia Chwała na wysokości nocnej Mszy Wigilii Paschalnej są zastąpione przez kołatki. W kościołach odbywa się obrzęd obmycia nóg dwunastu osobom, czyli tzw. „Mandatum”. Podczas Mszy Wieczerzy Pańskiej konsekruje się dostateczną ilość komunikantów, aby wystarczyły na dzień obecny i następny. Po modlitwie po Komunii następuje zazwyczaj wręczenie kwiatów i upominków kapłanom. Po zakończeniu Wieczerzy Najświętszy Sakrament przenosi się do kaplicy adoracji, zwanej ciemnicą (na pamiątkę uwięzienia Jezusa po Ostatniej Wieczerzy), gdzie adoruje się go do późnych godzin nocnych i przez cały Wielki Piątek. Po zakończeniu liturgii obnaża się ołtarz, zdejmując świece, mszał, krzyż i obrus.

Gest ten symbolizuje koniec wieczerzy, odarcie Chrystusa z szat oraz opuszczenia Go przez bliskich. Sam ołtarz bowiem jest symbolem Chrystusa.

Wielki Piątek

Wielki Piątek to dzień Krzyża. Po południu we wszystkich świątyniach katolickich odprawiana jest niepowtarzalna wielkopiątkowa Liturgia Męki Pańskiej. Celebrans i asysta wchodzą w ciszy. Przed ołtarzem przez chwilę leżą krzyżem, a po modlitwie wstępnej czytane jest proroctwo o Cierpiącym Słudze Jahwe i fragment Listu do Hebrajczyków. Następnie czyta się lub śpiewa, zwykle z podziałem na role, opis Męki Pańskiej według św. Jana.

Liturgię Męki Pańskiej sprawował ks. biskup Roman Pindel który w wygłoszonym słowie Bożym do wiernych powiedział:

„Kościół, do którego chodzimy i do którego wyglądu już przywykliśmy, jest nie do poznania. Jakby go ktoś zdewastował i przeznaczył na inny cel. Owszem, w kaplicy z boku jest Najświętszy Sakrament w takiej instalacji, którą określa się jako ciemnica. Jednak ołtarz jest pozbawiony ozdób, obrusu, świeczników i świec. Tabernakulum jest otwarte i puste. u klękajmy przed krzyżem, który stoi w prezbiterium. Ewangelia św. Jana podkreśla, że Jezus jest odrzuconym Mesjaszem, traktowany jak niebezpieczny dla całego narodu żydowskiego, ale też jako uzurpator władzy, jakiej nie posiada. „Jezus Nazarejczyk Król Żydowski” to wypisany na tabliczce powód skazania na śmierć – prawdziwy tytuł, bo Mesjasz miał być Królem Izraela. Pomyślmy o bólu Maryi, stojącej pod Krzyżem i patrzącej na śmierć Jej Syna, świadomej, że nie uczynił nie tylko nic z tego, o co Go oskarżali, ale wręcz tego, że nie uczynił w swoim życiu nic złego. Oddajmy cześć Temu, który jest rzeczywiście Królem Królów, a który ukrył swoją władzę i godność w postaci skazańca, bluźniercy, buntownika. Uznajmy w nim naszego jedynego Zbawiciela i Pana”

Centralnym wydarzeniem liturgii wielkopiątkowej była adoracja Krzyża. Zasłonięty fioletowym suknem Krzyż wnosi się przed ołtarz. Celebrans stopniowo odsłania ramiona Krzyża i śpiewa trzykrotnie: "Oto drzewo Krzyża, na którym zawisło zbawienie świata", na co wierni odpowiadają: "Pójdźmy z pokłonem". Po liturgii Krzyż zostaje w widocznym i dostępnym miejscu, tak by każdy wierny mógł go adorować. Jest on aż do Wigilii Paschalnej najważniejszym punktem w kościele. Przyklęka się przed nim, tak, jak normalnie przyklęka się przed Najświętszym Sakramentem. Po adoracji Krzyża z ciemnicy przynosi się Najświętszy Sakrament i wiernym udziela się Komunii.

Ostatnią częścią liturgii Wielkiego Piątku jest procesja do Grobu Pańskiego. Na ołtarzu umieszczonym przy Grobie lub na specjalnym tronie wystawia się Najświętszy Sakrament w monstrancji okrytej białym przejrzystym welonem - symbolem całunu, w który owinięto ciało zmarłego Chrystusa. Cały wystrój tej kaplicy ma kierować uwagę na Ciało Pańskie. W wielu kościołach przez całą noc trwa adoracja.

Wielka sobota

Wielka Sobota kończy Triduum Paschalne. To ostatni z trzech dni przygotowujących chrześcijan do święta Zmartwychwstania. To nadal moment zadumy, wyciszenia i pokornego oczekiwania na ponowne nadejście Chrystusa.

W Wielką Sobotę w kościele katolickim (tak samo jak w Wielki Piątek) nie odprawia się Mszy Świętej. Zgodnie z tradycją ten dzień kończy się po zmroku. Wieczorem celebruje się więc liturgię Wigilii Paschalnej, ale jest ona zaliczana już do obchodów wielkanocnej Niedzieli Zmartwychwstania. Wigilia Paschalna to liturgia sprawowana w noc Zmartwychwstania. Chociaż fizycznie uroczystości odbywają się w sobotni wieczór, są one zaliczane już do niedzielnego świętowania. Skąd te rozbieżności? Zgodnie z symboliką żydowską, po zmierzchu rozpoczyna się już nowy dzień. To najważniejsza część trzydniowego Triduum Paschalnego.

Uroczystość rozpoczyna się od Liturgii Światła, podczas której odbywa się poświęcenie ognia. Ta część celebracji sprawowana jest przed kościołami. Później następuje Liturgia Słowa. W tym dniu odczytywanych jest aż 8 fragmentów Pisma Świętego. Po ostatnim czytaniu ze Starego Testamentu, uderza się we wszystkie dzwony. Kolejną częścią jest Liturgia Chrzcielna, podczas której odbywa się poświęcenie wody, a także udzielenie sakramentu chrztu. Następnie celebrowana jest Liturgia Eucharystyczna, podczas której uczestnicy przyjmują Ciało Chrystusa.

Zakończeniem Wigilii Paschalnej może być uroczysta procesja rezurekcyjna. Ma ona obwieszczać triumf Chrystusa nad śmiercią i jego zwycięstwo nad szatanem. W niektórych parafiach tę część świętuje się jednak podczas wielkanocnego poranka - procesja rezurekcyjna odbywa się przed poranną Mszą w niedzielę.

Liturgii Wielkiej Soboty w dniu 30 marca br. w bielskiej katedrze przewodniczył ks. biskup Piotr Greger wraz księżmi katedralnymi na czele z ks. proboszczem Antonim Młoczkiem.

W wygłoszonej homilii ks. biskup Piotr powiedział:

„Znaczenie przeżywanej tajemnicy zaprasza nas do tego, aby tej nocy trwać na modlitwie. Dziś Kościół i cały świat ludzi wierzących czuwa. To jest najlepsze, co możemy w tej chwili uczynić; nie mamy żadnego, innego, lepszego pomysłu. Skoro fakt zwycięstwa Chrystusa nad śmiercią jest najważniejszą godziną całej historii, dlatego w oczekiwaniu na ten moment trwamy w klimacie wigilijnego czuwania. Kościół – w swojej liturgii – tej nocy daje nam do ręki klucz pozwalający zrozumieć paschalną moc Boga, która korzeniami sięga dziejów świata i ludzkości. Zbawcza moc Boga objawia się w każdym etapie tej historii, ona niejako towarzyszy człowiekowi przez wszystkie czasy. Taki jest kontekst właściwego rozumienia i przeżywania Paschy Chrystusa. Jest ona nie tylko wydarzeniem historycznym, ale rodzi konsekwencje obecne w ludzkim życiu, aż po dzień dzisiejszy. To właśnie mocą tajemnicy paschalnej Syna Bożego dokonało się odzyskanie przez człowieka na nowo wolności utraconej przez grzech. Jest to wolność zupełnie nowej kategorii. Jak w Starym Testamencie Pascha polegała na przejściu z niewoli ku wolności, tak Pascha Chrystusa oznacza przejście ku życiu wiecznemu, które jest z Boga i które w swej istocie jest nieustannym trwaniem w Bogu. Stąd słowo Boże liturgii Wigilii Paschalnej, tak bardzo bogate, ukazuje na tle historii zbawienia ową zbawczą, paschalną ingerencję w losy człowieka i dzieje świata. Pascha Chrystusa jest objawiona także za pomocą wielu znaków liturgii. Skoncentrujmy uwagę na jednym z nich. Za moment będziemy celebrować liturgię chrzcielną. Człowiek przychodzący na świat z balastem grzechu pierworodnego jest zanurzany w wodzie, czyli ma udział w rzeczywistości grobu Jezusa, aby mocą Jego zmartwychwstania powstać do nowego życia; wyjść z grobu grzechu jako zwycięski. To paschalne wyjście ku życiu pozwala nam doświadczyć nowej rzeczywistości, która objawia się w trzech znakach wyjaśniających: namaszczenia olejem krzyżma (duchowe odrodzenie), przywdziania białej szaty (duchowe oczyszczenie) i otrzymania na drogę Bożego światła poprzez wręczenie zapalonej świecy (duchowe oświecenie).Uwierzmy na nowo, odnówmy swoją wiarę w to, że chrzest jest dla nas łaską, a nie ciężarem. Zanurzenie w źródle chrzcielnym, a dzięki temu możliwość uczestnictwa w ekonomii sakramentalnej w niczym nas nie ogranicza, ale do wielu spraw uzdalnia, wyposaża, czyni dyspozycyjnym. Odpowiedzmy – już za chwilę – na postawione pytania z pełną świadomością, że razem z Chrystusem zanurzamy się w otchłaniach grobu, aby mocą Jego Paschy powstać do nowego życia. Pascha Chrystusa jest źródłem naszego zwycięstwa; pusty grób Jezusa jest zapowiedzią naszych pustych grobów, w mocy Jego zmartwychwstania jest siła do naszego wychodzenia z grobu zła, niewierności, słabości, utraty poczucia nadziei i sensu życia…Liturgia celebrowana w noc przejścia Chrystusa ze śmierci do życia, bogata w znaki, przepełniona mocą Chrystusowego zmartwychwstania, niech nam pozwoli na nowo zrozumieć i jeszcze bardziej docenić wartość chrześcijańskiego życia. Bo dla nas i dla naszego zbawienia, Chrystusa prawdziwie zmartwychwstał i żyje”.

Liturgię Wielkiej Soboty zakończyła procesja wokół katedry, po której ks. biskup Piotr udzielił licznie zebranym wiernym uroczystego błogosławieństwa Najświętszym Sakramentem.
W dniu Wielkiej Soboty od godzin porannych wierni kościoła katolickiego w skupieniu adorują Chrystusa, złożonego jeszcze w grobie. Zgodnie z tradycją, przy Grobie Pańskim czuwają harcerze, ministranci, a także strażacy. Symbolizują oni strażników, którzy pilnowali grobu Jezusa, aby uczniowie nie mogli wykraść jego ciała. Wielka Sobota to dzień żałoby. W kościołach tradycyjnie święci się pokarmy. W koszyczku wielkanocnym musi znaleźć się: wędlina, sól oraz pieprz, jajko, baranek, chleb, a także ciasto. Każdy z pokarmów ma swoją symbolikę, a wszystkie poświęcone produkty spożywa się podczas śniadania w Wielką Niedzielę.

Niedziela wielkanocna

Liturgii Zmartwychwstania Pańskiego w dniu 31 marca br. przewodniczył ks. biskup Roman Pindel wraz z ks. Antonim Młoczkiem – proboszczem katedry i Piotrem Górą – sekretarzem ks. biskupa.

W wygłoszonym słowie Bożym do wiernych ks. biskup Roman nawiązał do obrazu szwajcarskiego malarza E. Burnanda, zatytułowanego Biegnący uczniowie.

Opisując obraz, ks. biskup Roman wskazał na detale, które korespondują z opowieścią ewangeliczną. "

Młodszy mężczyzna wydaje się wyprzedzać starszego, co odnosi się do sceny z Ewangelii, gdzie Jan biegnie szybciej do grobu niż Piotr. „Ich gesty, wyrazy twarzy i pozy sugerują intensywne emocje i wewnętrzne konflikty, co odzwierciedla dramatyzm chwili oraz głębię ich wiary”. „Burnard każe nam zwrócić uwagę na to, czego się spodziewają dwaj apostołowie, o czym myślą, skoro w taki sposób biegną do grobu pod wpływem kobiety, która z wielkim przejęciem przedstawia swoje domysły wobec faktu, jakim jest brak ciała Jezusa w grobie, w którym został wcześniej pochowany. Ona przecież tak bardzo była blisko Jezusa. Pozostała przy Nim aż do śmierci i pogrzebu. Jednak widok otwartego grobu nie wzbudzi niej nawet podejrzenia o zmartwychwstaniu. Raczej pomyślała, że Jezusa spotkała kolejna krzywda: po tym jak Go potwornie skatowano i w sposób haniebny ukrzyżowano, to po śmierci ktoś nie pozwolił Mu nawet spokojnie leżeć w grobie. Nie bacząc na szabat, pod osłoną nocy wyniósł z grobu ciało Jezusa. Takie myśli i emocje musiała przekazać Maria Magdalena dwom uczniom, którzy pod jej wpływem biegną do grobu. Nasza wiara opiera się na wierności i prawdomówności naszego Boga. On wpierw zapowiadał przyjście Mesjasza i przez wielu proroków wskazywał znaki, które sprawdziły się w życiu, nauczaniu, śmierci i zmartwychwstaniu Jezusa. Nasza wiara opiera się na wierze Apostołów. Oni w różny sposób dochodzili to tej zgodności, także w spotkaniach z Jezusem po zmartwychwstaniu, by wyznać, że Jezus umarł zgodnie z zapowiedziami i zmartwychwstał według zapowiedzi Pism, oni zaś zgodnie o tym zaświadczają, zwłaszcza, że Jezus na to ich przygotował i ustanowił. W tych dniach bądźmy jak owi dwaj najważniejsi Apostołowie, gotowi przyjąć każde słowo, które może umocnić wiarę. Wyprzedzający jedni drugich, ale też słuchający tych, którzy na to zostali ustanowieni. Bądźmy też jak Maria Magdalena, która nie zatrzymała w sobie pytań i wątpliwości, ale podzieliła się nimi. Tak sprawiła, że dwaj Apostołowie znaleźli umocnienie i uzasadnienie dla swej wiary. Nie tylko bowiem mocna wiara wzbudza wiarę u słuchaczy, ale i pytania, poszukiwanie i świadectwo czyjejś bliskości z Jezusem. Niech nasze spotkania świąteczne pełne będą życzliwego słuchania, szukania spotkań z drugim człowiekiem. Często zapominamy i nie wiemy, jak jesteśmy sobie bliscy. Żebyśmy znaleźli braterstwo, bliskość, a także umocnienie naszej wiary i naszej nadziei. A to, co umacnia naszą nadzieję, to wiara, że Pan naprawdę zmartwychwstał”.

Na zakończenie uroczystej liturgii Zmartwychwstania Pańskiego ks. biskup Roman udzielił zebranym uroczystego błogosławieństwa.

Uroczystej liturgii Zmartwychwstania Pańskiego uświetnił śpiew Chóru Katedry pod batutą Tadeusza Czerniawskiego.

Podczas całego Triduum Paschalnego w bielskiej katedrze służbę liturgiczną ołtarza pełnili; klerycy i diakoni Wyższego Seminarium Duchownego Archidiecezji Krakowskiej oraz ministranci bielskiej katedry.



























Tekst i foto: M.Szpak
Podziel się artykułem:
FaceBook  Twitter